Wtorek, 2 lutego 2010, autor:
Paulina 



Congo and the cameroonsMary Kingsley pochodziła z Wielkiej Brytanii. Była zagorzałą podróżniczką i pisarką oczywiście. W roku 1895 przybyła do Okoyong, aby uczestniczyć tam w misji. Mary Kingsley w tym czasie studiowała i bardzo pożyteczną była dla niej wiedza dotycząca plemion pierwotnych, którą mogła tam nabyć. Mary chętnie wyruszała w podróże i jeszcze chętniej opisywała swoje przeżycia i wrażenia w swoich dziełach. Dzięki niej Europa bardzo dużo zyskała na wiedzy dotyczącej kontynentu oraz życia w Afryce. „Congo and the cameroons” jest tytułem, który co prawda nie został przetłumaczony na język polski, ale dosłownie tłumaczy się go jako „Kongo oraz kameruny”. Nie macie już chyba pytań dotyczących tego, o czym jest ta książeczka, prawda?
Naprawdę warto się nią zainteresować. Możemy wynieść z niej bowiem także szeroką wiedzę przyrodniczą, którą przyswajamy w bardzo ciekawy sposób, a nie taki nudny, jak za czasów szkolnych. Sama wychodzę z założenia, że lepiej jest uczyć się czegoś, co nas ciekawi, to znaczy co jest opisane w ciekawy sposób. Szczególnie, jeżeli opisuje to osoba, która widziała wszystko na własne oczy, tak jak pisarka Mary Kingsley i możemy mieć pewność, że to, o czym przeczytamy w książce z pewnością istnieje naprawdę i ma rację bytu. To o wiele ciekawszy sposób na przyswajanie wiedzy niż szkolny podręcznik z suchymi faktami. Książka „Congo and the cameroons” już po samym tytule zachęca nas do sięgnięcia po nią. Kto bowiem nigdy nie marzył, żeby zwiedzić Kongo?
I to tak dosłownie, czyli poza przyrodą napotkać także na delikatnie mówiąc wrogo nastawioną do przybyszów zwierzynę. Niestety, żadnej z książek Mary Kingsley nie znajdziemy w tłumaczeniu polskim, dlatego też szczególnie zachęcam do czytania oryginałów. Dla miłośników podróży i książek przygodowych będzie to świetna lektura, zdecydowanie jedna z najlepszych z tego gatunku. Serdecznie polecam i czekam na Wasze komentarze dotyczące książeczki. :)
Pozdrawiam serdecznie
[
odwiedź pozycję ]
Wtorek, 2 lutego 2010, autor:
Paulina 



Cousin HenryAnthony Trollope był znany jako jeden z najważniejszych artystów w erze wiktoriańskiej. Jego sława nie przeminęła po dzień dzisiejszy. Obecnie jest uznawany za jednego z najbardziej popularnych pisarzy w Anglii. Dwie ważne postacie, a mianowicie Alec Guinness oraz John Major są jednymi z największych fanów oraz miłośników twórczości Anthonego Trollope’a. Cechą charakterystyczną dzieł Anthonego był temat do którego od zawsze wracał oraz który był zawsze poruszany. A mianowicie chodzi o ludzki materializm, a konkretnie jak ważna można by powiedzieć była rola pieniądza w związkach między ludźmi. Anthony Trollope mieszkał w miejscowości o nazwie Guersey. Po dzień dzisiejszy jest tam widoczna skrzynka pocztowa. Jest dosyć charakterystyczna, ponieważ jest wykonana z odlewu żelaznego. Bardzo ciekawą informacją dla nas czytelników jest to, że to właśnie Anthony Trollope wynalazł ową skrzynkę na listy. Zaznaczyłam fakt, że niewielu z czytelników może to wiedzieć, jednak w rodzinnym mieście oraz kraju pisarza, jest to rzecz, którą wie po prostu każdy. Przez to między innymi Trollope jest tak sławną postacią. Na owej skrzynce na listy możemy przeczytać, że jest ona pierwszą takową, która pojawiła się w Anglii. Anthony Trollope własnoręcznie ją stworzył i umieścił przed domem dokładnie w roku 1852. Zostawmy jednak zdolności manualne Trollope’a i przejdźmy do talentu pisarskiego. Jednym z jego najbardziej popularnych dzieł jest powieść zatytułowana „Cousin Henry”, co w dosłownym, polskim tłumaczeniu oznacza „Kuzyn Heryk”. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z tą powieścią, zwłaszcza, że jest ona jedną z niewielu dostępnym na naszym rynku do kupienia, zważywszy na fakt, że nie została także przetłumaczona na język polski. Musimy się właśnie z tym liczyć, że jeżeli czytać Anthonego to tylko w oryginale, jednak uważam, że jest to zdecydowany plus.
[
odwiedź pozycję ]
Wtorek, 2 lutego 2010, autor:
Paulina 



Buszujący w zbożu - Catcher in the Rye„Buszujący w zbożu” jest szalenie popularną książką autorstwa Jerome’a Davida Salingera. Pisarz w latach wydania książki zrobił naprawdę furorę i sama, kiedy pierwszy raz zajrzałam do niej przestałam się dziwić, dlaczego zrobiła taką rewolucję w literaturze. Głównymi tematami, które są poruszone w powieści jest przede wszystkim pokazanie różnicy pomiędzy światem dorosłym a światem nastoletnim - dzieciństwem. Autor powieści przedstawia świat dorosły w złym świetle. Poznajemy go w książce jako drętwy, plastikowy, sztuczny, wypełniony pozorami, w którym każdy coś lub kogoś udaje. Nic w nim nie jest do końca prawdziwe. Natomiast jeżeli chodzi o czas dzieciństwa to świat przedstawiony jest jako swoista idylla. Wszystko wtedy jest naturalne i przez to wydaje się być autentycznym. Znawcy oraz krytycy literatury uznali że powieść jest apoteozą świata dzieci. Przedstawione jest to właśnie w samym tytule, który jest metaforą osoby buszującej w zbożu, to znaczy takiej, która ratuje dzieci przed obsunięciem się z klifu (metafora życia dorosłego). Kolejnym ważnym tematem poruszonym i rozwiniętym w powieści jest motyw izolacji. Główny bohater, czyli Holden pragnie odizolować się od społeczeństwa. Aby to osiągnąć całkowicie postanawia uciec oraz udawać osobę głuchoniemą. Najważniejszym uważam tematem, który autor poruszył w oparciu o fabułę powieści jest całkowity upadek społeczeństwa Ameryki Stanów Zjednoczonych. Jerome David Salinger krytykuje w „Catcher in the Rye” kulturę masową. Robi to oczywiście za pośrednictwem głównego bohatera, czyli Holdena własnego brata biologicznego. Nazywa go prostytutką ponieważ zajmuje się on pracą w Hollywood, co według niego (dziś już jest to oczywiste i widoczne na każdym kroku) jest pracą polegającą po prostu na sprzedawaniu się oraz swojego wyglądu, ciała. Holden mówi otwarcie, że nie lubi i nie ogląda filmów. Genialna powieść, którą po prostu trzeba znać.
Polecam
[
odwiedź pozycję ]
Wtorek, 2 lutego 2010, autor:
Paulina 



Borneo, Celebes, AruAlfred Russel Wallace był przyrodnikiem, a także biologiem. Przez wiele lat prowadził różne badania. Przez ten czas wiele również pisał. Powstało kilka dzieł Alfreda Russela Wallace’a właśnie w oparciu o jego wieloletnie badania. Książka, którą chcę dzisiaj Wam polecić ma w tytule nazwy trzech różnych wysp. I dokładnie o nich jest cała książka. Jeżeli kogoś ciekawi chociaż trochę przyroda, geografia na pewno zaciekawi go książeczka. Alfred Russel Wallace pisze w naprawdę bardzo prostym, zrozumiałym dialekcie dla każdego. Nie ma co się bać, że nie poradzimy sobie ze zrozumieniem terminologii w języku angielskim. Chciałabym także powiedzieć, szczególnie tym, którzy nie przepadają za tego rodzaju książkami, że naprawdę nie jest ona w stylu lektury albo jakiegoś słownika z którego możemy się tylko dowiedzieć „suchych” faktów. Książka jest napisana w niezwykle ciekawy sposób.
Serdecznie polecam.
[
odwiedź pozycję ]
Poniedziałek, 25 stycznia 2010, autor:
PauCal2317 



1940s omnibusChyba nie ma na świecie osoby, która nie słyszałaby o wspaniałych dziełach, jakie napisała przez swoje życie genialna powieściopisarka, Agatha Christie. Ja należę myślę do jednej największych jej fanek. Śmiem tak twierdzić, ponieważ przeczytałam wszystkie dostępne mi i możliwe powieści pani Agatki. Nie ma takiej, która by mi się nie podobała ani takiej, której nie chciałabym polecić innym do przeczytania. Oczywiście zaczynałam od czytania powieści po polsku. Teraz, kiedy jestem już na trzecim roku filologii angielskiej sięgam tylko po książeczki w oryginalnym języku angielskim.
A uwierzcie mi na słowo, powieści Agathy Christie czyta się wyjątkowo dobrze. Nie ma co się bać tego, że to nie jest współczesna pisarka i nic nie zrozumiemy z jej utworów. Szczerze zachęcam do przeczytania 1940s omnibus w wersji oryginalnej.
Pozdrawiam i życzę milutkiej lekturki w towarzystwie pani Agaty
[
odwiedź pozycję ]
Czwartek, 23 lipca 2009, autor:
GregKraków 



Antologia korespondencji wojennejJohn Lewis-Stempel zestawił i zredagował wspaniałą antologię korespondencji żołnierzy brytyjskich tworząc oryginalną i fascynującą książkę dla każdego miłośnika historii wojskowości. Wierzę, że każdy, bez względu na okres historyczny leżący w gestii jego zainteresowań, znajdzie tu coś dla siebie.
Książka zawiera 158 listów napisanych przez uczestników konfliktów wojennych poczynając od bitwy pod Agincourt (1415r.) kończąc na wojnie w Iraku (2006r.).
Autobiography of the British Soldier jest w oprawie twardej z obwolutą.
[
odwiedź pozycję ]
Czwartek, 23 lipca 2009, autor:
GregKraków 



Historia Birmy na tle historii Azji i brytjskiego imperium kolonialnego Thant Myint-U jest historykiem i specjalistą od historii Azji. Studiował na Harvardzie, doktorat uzyskał na uniwersytecie w Cambridge. Jego książka River of Lost Footsteps to wykład historii Birmy, skupiający się głównie na historii współczesnej (ponad połowa pracy poświęcona jest ostatniemu półwieczu) jednak Thant Myint-U nie pomija wcześniejszego okresu kreśląc zarys dziejów Birmy w starożytności i średniowieczu.
Opracowanie jest napisane barwnym językiem, wykład jest bardzo czytelny i spójny, pełny anegdot i opowieści ubarwiających książkę. Znajdziemy również w River of Lost Footsteps dygresje dotyczące historii rodziny autora, która wywodzi się z osiemnastowiecznej birmańskiej arystokracji.
Thant Myint-U poświecił sporo swojej uwagi relacjom brytyjsko - birmańskim, w tym pierwszej wojnie angielsko - birmańskiej i kolonizacji Birmy aż do lat 40tych XX wieku.
Rekomenduję tę książkę każdemu kto interesuje się historią Azji i historią brytyjskiego imperium kolonialnego.
Książka jest w oprawie twardej z obwolutą, zawiera wkładkę z fotografiami na papierze kredowym.
[
odwiedź pozycję ]