RECENZJE CZYTELNIKÓW [ dodaj własną recenzję ] Poniedziałek, 15 marca 2010, autor: ANKA ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() SAGA Dobrze napisane książki,nie tylko dla nastolatek:) Polecam wszystkim paniom podróż w zakamarki 17-letniej duszy, jej rozterki i radości jktóre są nam bliskie bo przecież każda z nas była kiedyś zakochana poraz pierwszy. Ponadto w przeważającej części każdego z tomów miłe niespodzianki - akcja przyspiesza gdy najmniej się tego spodziewamy, powodując że "jeszcze tylko jeden rozdział " zmienia sie kolejne cztery. Saga napisana na tyle przystępnie, że poradziły sobie z nią moje uczennice na poziomie przed pre-intermediate. Niedziela, 17 stycznia 2010, autor: Marta ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() sagi o wampirach - Saga Twilight Uważam, że kupienie książek w oryginale to dobra rzecz, szczególnie pomocna w nauce języka angielskiego. Osobiście nigdy nie żałowałam na to pieniążków. Tym bardziej teraz, gdy usłyszałam o przygodach Beli i Edwarda – z niecierpliwością czekałam na otrzymanie całej sagi. Ponadto, chciałabym podkreślić, co już jest oczywiście pochwałą dla zespołu sklepu Tradebooks, że książeczki były bardzo ładnie zapakowana, po otworzeniu paczki prezentowały się wręcz wyśmienicie, dlatego z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że taki zestaw jest niesamowitym pomysłem na prezent. Jeżeli tylko mamy pewność, że ktoś jest zainteresowany tego rodzaju literaturą ( a wszystkie moje koleżanki były) to śmiało możemy polecić książki na prezent. Niedziela, 17 stycznia 2010, autor: Magie ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() saga o wampirach - Twilight saga Serdecznie polecam każdemu ten zestaw. Jeśli ktoś nie posiada jeszcze żadnego egzemplarza którejkolwiek części sagi Twilight, a chciałby mieć je wszystkie. Ja osobiście go zakupiłam i po skończeniu pierwszej części (kończyłam ją czytać w nocy) mogłam od razu sięgnąć po drugą. Myślę, że każdy kto oglądał film bądź zapoznał się z chociażby jedną z części sagi Twilight będzie chciał przeczytać wszystkie. W moim przypadku dokładnie tak było, gdyż pierwsza część Twilight jako rozpoczęcie sagi przeczytałam w kilka godzin. Od razu chciałam wiedzieć co się będzie działo dalej. Wszystkie książeczki miałam pod ręką i chętnie do nich wracam co jakiś czas. Zresztą jak wiadomo, obecne pokolenie woli oglądać niż czytać. Tym bardziej cieszyłam się z tego, że mogę pochwalić się przed znajomymi wszystkimi częściami sagi, którym bardzo spodobała się pierwsza część filmu. Wiedziałam co będzie się działo później, kiedy oni tylko ślęczeli w Internecie czekając na premierę drugiej części filmu. Tak więc jeszcze raz szczerze polecam zakupienie całej serii. Ja jestem nim zachwycona i jestem pewna, że każdy będzie. Poza tym to jest przecież bardzo ciekawy pomysł na wartościowy prezent. Piątek, 15 stycznia 2010, autor: Mariketa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() [ więcej recenzji tego samego autora ] Sagi o wampirach książki które polecam Nie ukrywam, że pierwszą sagą wampiryczną, którą przeczytałam była saga Twilight. Chyba każdy po odłożeniu Breaking Dawn na półkę odczuwa głód czytania dalej. Już się pogodziłam, z tym że S. Meyer nigdy nie skończy projektu serii Zmierzch postrzeganej oczami Edwarda ( Midnight Sun ściągnęłam ze strony autorki) i jestem przekonana, że Meyer zapewne nic już nie napisze (bo jej Host to porażka, prawdziwe pisarskie Waterloo). Dlatego dziewczyny radzę szukać innych książek o podobnej tematyce - bo jest ich mnóstwo i czasami nawet fajniejsze niż saga Twilight. Ja już przeczytałam sagę o wampirach z Black Dagger Brotherhood - JR Ward (na 5 pktów daje jej 10), serię o Anicie Blake, nekromantce i pogromczyni wampirów (samej zakochanej w mega przystojnym mistrzu wampirów Jean Claudzie, na 5 daje tez 10pkt) oraz serię Dark Hunter Kenyon z boskim Acheronem. Każda z tych serii ma wątki miłosne i erotyczne - więc nie będziecie zawiedzione! Czwartek, 20 sierpnia 2009, autor: Karina ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Fenomen Twilightomanii:) Cała Saga Twilight wkroczyła już w fazę kultowej powieści dla nastolatek. Książki Stephenie Meyer stały się jakimś daleko posuniętym fenomenem bo jak wyjaśnić fakt, że miliony nastolatek, i tych nastolatek po trzydziestce i czterdziestce kupują i czytają jej książki. Zmierzchomania dotarła i do naszej pięknej Polski, a tłumy nastolatek kłębiących się w księgarniach koło wystawionych przez księgarzy ołtarzyków z Sagą Twilight nadal nie słabną, chociaż od wydania pierwszych książek minął już jakiś czas. Na całym świecie powstały liczne fankluby całego cyklu Zmierzch, a książki z tej serii nadal rozchodzą się w milionach egzemplarzy. Saga Zmierzch swoją popularnością dorównuje, a może nawet przewyższa powodzenie całej serii książek o Harry Potterze. Czyżby Twilightomania opanowała już cały świat? Muszę przyznać, że dość mocno byłam zaskoczona modą na Sagę Twilight dopóki nie wzięłam do reki pierwszej części, czyli Zmierzchu w wersji oryginalnej. Po przeczytaniu czułam się znakomicie. Literatura lekka łatwa i niezwykle przyjemną. Odprężyłam się, zrelaksowałam i długo nie zastanawiając się zamówiłam pozostałe części serii Twilight. Teraz już dokładnie wiem na czym polega ta Twiligtomania wśród nastolatek, one właśnie taką literaturę chcą czytać. A ja polecam ją wszystkim a szczególnie tym starszym nastolatkom!!!! Wtorek, 18 sierpnia 2009, autor: Witch ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Superrr historia o miłości dziewczyny do wampira Koleżanka namówiła mnie na zakup książek Stephenie Meyer w oryginale twierdząc że są znacznie lepsze od polskiego tłumaczenia i że łatwo się je czyta. Hmmmm … Do tej pory do angielskiego kupowałam głównie podręczniki i słowniki, ale pomyślałam że być może nie tylko przedszkolaki uczą się przez zabawę….. Zamówiłam całą Sagę Twilight w oryginale, dostałam, rozpakowałam, przeczytałam. I nie żałuję. Żałuję tylko ze do tej pory kasę wydawałam na ćwiczenia i podręczniki, zamiast na książki jak Twilight. Jestem zadowolona bo mogę się pochwalić ze przeczytałam cztery książki w języku angielskim w jednym miesiącu i myślę, że wejdzie mi to w nawyk. I faktycznie, oryginał dużo lepszy od tłumaczenia, Polecam! PS – wcale nie trzeba dużo siedzieć ze słownikiem, ja zaglądałam średnio jedno słówko na stronę (ale wcześniej przeczytałam po polsku całą Meyer). Poniedziałek, 17 sierpnia 2009, autor: Anka ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Twilight Saga: Saga Twilight Cała Saga Twilight jest super – szczególnie, że tak fajnych i wciągających książek dla mnie, czyli nastolatki za wiele nie ma. Twilight wciąga tak bardzo, że nie można się od czytania po prostu oderwać. W sumie przeczytałam wszystkie części prawie jednym ciągiem – dobrze że to wakacje :) Twilight naprawdę polecam wszystkim dziewczynom - przygoda i miłość Belli i Edwarda, mroczny klimat, wampiry to jest to. W dodatku książka jest napisana w miarę zrozumiałym językiem więc nie trzeba siedzieć non stop ze słownikiem a czyta się fajnie. Szkoda tylko że nie będzie więcej części ;-/ ale może autorka wymyśli coś nowego. Polecam gorąco ... Wtorek, 14 lipca 2009, autor: Sorceri ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() [ więcej recenzji tego samego autora ] Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie, Przed świtem w oryginale Saga Twilight kategoryzowana jest jako literatura młodzieżowa, a moja skromna osoba od dawna nastolatką nie jest… a jednak historia opowiedziana przez Meyer urzekła mnie i oczarowała jak każdą trzynastolatkę. Wszystkie tomy przeczytałam w cztery dni odrywając się od lektury tylko z przymusu (praca, dzieci, zakupy :-). Po tygodniu przeczytałam całą sagę po raz drugi, tym razem na spokojnie. Trzeciej rundy nie było – bo książki są już u mojej przyjaciółki. Za to wczoraj skończyłam czytać draft Midnight Sun (wersja Twilight widziana oczami Edwarda, PDF do znalezienia na stronie autorki) i mam nadzieję, że kiedyś doczekamy się pełnego wydania tej książki. Dlaczego tak urzekła mnie historia Belli i Edwarda? W końcu Bella jest młodziutka i infantylna, pozbawiona jakichkolwiek planów na przyszłość i aspiracji (poza byciem z ukochanym oczywiście) – prawdziwy koszmar dla feministek i przykład dziecięcej naiwności. A jednak….. daje 5 gwiazdek ponieważ przypomniano mi co to znaczy mieć 17 lat i przeżywać pierwszą miłość. Rozkochałam się w Edwardzie wraz z Bellą, nie mogłam powstrzymać łez kiedy została (a właściwie zostałyśmy) porzucone na leśnej drodze… Myślę, że ta odrobinka eskapizmu zafundowana przez Meyer po prostu mi się należała, dobrze mieć znowu naście lat. Choć przez chwilę. Zapewniam, że lepsze to niż botoks i joga.
| ||||||||||||||||||||||||||||||






















